ŚWIĘTY ALFONS LIGUORI - ŻYCIE I DOŚWIADCZENIE DUCHOWE

Ojciec Święty Jan Paweł II w liście apostolskim wydanym z okazji dwusetnej rocznicy śmierci św. Alfonsa Liguoriego (1 sierpnia 1987) nazwał go niezwykłym człowiekiem. Wskazał, iż cechą charakterystyczną jego aktywności duszpasterskiej było praktyczne połączenie apostolstwa słowa i czynu z apostolstwem pióra. „Jego twórczość – napisał papież – rodziła się z przepowiadania i do niego odsyłała, mając przed sobą nieustannie jeden cel: zbawienie dusz” 1.
 
Współczesna pochlebna opinia o św. Alfonsie i jego działalności wyrosła na fundamencie dotychczasowego nauczania Kościoła na temat tego świętego. Ponad sto lat temu, kiedy w 1871 r. Pius IX nadawał św. Alfonsowi tytuł doktora Kościoła, nadał mu przydomek „Najgorliwszy”. Kilkadziesiąt lat później zaś Pius XI, biorąc pod uwagę wielkie zaangażowanie Świętego na rzecz propagowania życia, w którym modlitwa stanowi pierwszy i podstawowy środek w dążeniu do doskonałości i zbawienia, nazwał go „wielkim doktorem modlitwy”. Cechą charakterystyczną teologiczno-duchowej doktryny św. Alfonsa jest to, iż obok innych form modlitwy szczególne miejsce zajmuje modlitwa myślna. Troska, z jaką nasz Autor propagował ją w osiemnastowiecznym Królestwie Neapolitańskim, wynika z charakteru tej modlitwy i roli, jaką odgrywa ona w życiu chrześcijańskim.

Św. Alfons, postrzegany w Kościele jako wielki propagator życia przepełnionego modlitwą, sam był mistrzem w tej dziedzinie. Jego duchowość określa się mianem „duchowości modlącej się”. Głosząc tak ścisłe powiązanie życia i modlitwy, codziennych obowiązków z przepojoną gorącą miłością relacją do Boga, św. Alfons wychodził naprzeciw współczesnym mu tendencjom. Epoka oświecenia, nacechowana wyrachowanym racjonalizmem, nie pozostawała bez wpływu na duchowy i instytucjonalny wymiar Kościoła, który – tak wielorako zagrożony przez różne ruchy kulturalne i heretyckie – zdawał się zyskiwać coraz mniejsze znaczenie w codziennym życiu chrześcijan.  

Na skutek panoszącego się jansenizmu pobożność stawała się coraz bardziej zimna, pozbawiona uczucia, niespokojna i pełna obaw. Janseniusz († 1638), od którego ten ruch bierze swój początek, głosił, iż grzech pierworodny do tego stopnia zniszczył ludzką naturę, że człowiek nie jest zdolny do czynienia dobra, a jego wola jest bezsilna wobec zła. Poza tym, Chrystus umarł tylko za niektórych, predestynowanych do zbawienia, dlatego Odkupienie nie ma wymiarów powszechności. Święty Alfons stanowczo sprzeciwiał się tym poglądom. Nie mógł zgodzić się na to, by taka wizja Boga i ekonomii Odkupienia, zarezerwowanego tylko dla niektórych, pogrążała człowieka w niepewności, degradowała go oraz pozbawiała nadziei zbawienia. „Wierny interpretacji Objawienia i Tradycji, przeciwstawił jansenistom Boga innego, to znaczy Boga miłości i miłosierdzia, który kocha wszystkich i pragnie, aby wszyscy zostali zbawieni, ponieważ Chrystus umarł za wszystkich, a Jego Odkupienie jest powszechne”. Każdy osiąga uświęcenie i zbawienie według swego stanu – kapłan jako kapłan, zakonnik jako zakonnik, osoba zamężna jako zamężna, kupiec jako kupiec, żołnierz jako żołnierz. „Jest oczywiste – stwierdza św. Alfons – że opierając się na Bogu, dojdziemy stopniowo przez stałe wysiłki tam, gdzie doszło wielu świętych”. 
 
Tym, co najlepiej charakteryzuje naukę głoszoną przez św. Alfonsa, są słowa z Psalmu 130: Copiosa apud eum redemptio („obfite u Niego Odkupienie”). Napis ten widnieje w herbie Zgromadzenia założonego przez Świętego w 1732 r. I choć on sam raczej nie komentował tych słów w pismach skierowanych do współbraci, to jednak całe jego życie, działalność duszpasterska i literacka są wymownym do nich komentarzem.
 
Święty Alfons Liguori już od najmłodszych lat wychowywany był w klimacie modlitwy. Szczególną zasługę ma tutaj jego matka, która będąc osobą o niezwykłej wrażliwości, troszczyła się o głęboko religijne wychowanie dzieci. Napełniając je bojaźnią wobec zła, jakim jest grzech i piekło, mówiła im o wielkiej miłości Jezusa i o bólu, jaki sprawiają Jego Sercu najmniejsze nawet przewinienia.
 
Ojciec św. Alfonsa Józef Liguori również był człowiekiem pobożnym. Wierny podstawowym praktykom chrześcijańskim, co roku wraz z najstarszym synem uczestniczył w rekolekcjach. On jednak, w przeciwieństwie do żony, miał wobec Alfonsa plany inspirowane ambicjami ówczesnej szlachty, troszczył się więc o staranne wykształcenie dla syna od jego najmłodszych lat. Bardzo wcześnie, bo już w wieku szesnastu lat, św. Alfons zyskał doktorat obojga praw. Ukochał nadto muzykę, malarstwo, rysunek i architekturę. Tak wszechstronnie uzdolniony młodzieniec prowadził przy tym gorliwe życie chrześcijańskie. Uczęszczając od dnia pierwszej komunii świętej (1705) do oratorium św. Józefa, prowadzonego przez księży filipinów, pogłębiających jego konfesjonał. Proponując prostą formę rozmyślania, pragnął, by każdy, uświadamiając sobie wagę prawd ostatecznych, odwrócił się od wszelkiego grzesznego nieuporządkowania i otworzył się na Boże miłosierdzie.
 
W ramach oratorium Alfons, jako członek Konfraterni Młodych Doktorów, po raz pierwszy zetknął się z ludźmi najbardziej opuszczonymi. W ciągu ośmiu lat często bywał w neapolitańskim szpitalu zwanym „Szpitalem Nieuleczalnych”. Tam opatrywał chorych, dodawał otuchy załamanym na duchu i pozbawionym nadziei. W tym doświadczeniu ludzkiej biedy i dramatu odrzuconego i zapomnianego człowieka młody adwokat spotkał cierpiącego Chrystusa. To także zaważyło na późniejszym całkowitym poświęceniu się Alfonsa służbie ubogim.
 
W 1723 r. Alfons Liguori, najsłynniejszy adwokat w Neapolu, na skutek niesprawiedliwie przegranej sprawy sądowej, postanowił porzucić „trybunały”, by poświęcić swoje życie Bogu. Mimo sprzeciwu ojca, młodzieniec wstąpił do seminarium diecezjalnego. Jako kleryk przystąpił do Konfraterni Misjonarzy Diecezjalnych, zwanej „Stowarzyszeniem Misji Apostolskich”. W jej ramach uczestniczył w głoszeniu misji dla całego Królestwa Neapolitańskiego. Tego typu misje, trwające osiem dni, prowadzone były głównie z myślą o ludziach najbardziej ubogich i opuszczonych. Alfons jako kleryk animował śpiew i prowadził modlitwy ludu. Każdego dnia rano prowadzone było rozmyślanie, następnie odprawiano Mszę św. i wygłaszano pierwsze kazanie. Wieczorem odmawiano różaniec i przed wystawionym Najświętszym Sakramentem misjonarze głosili tzw. wielkie kazanie.
 
Pierwsze doświadczenia misyjne Alfonsa rozbudzały w nim ogromny zapał apostolski. Kiedy więc został kapłanem (1726), cały swój czas poświęcał na głoszenie kazań, posługę w konfesjonale, modlitwę i studium. W tym czasie wydał również pierwsze swoje dzieło z dziedziny życia duchowego – Massime eterne (Prawdy wieczne) z 1728 roku. Jest ono zbiorem siedmiu medytacji, które św. Alfons skierował do penitentów, licznie oblegających jego konfesjonał. Proponując prostą formę rozmyślania, pragnął, by każdy, uświadamiając sobie wagę prawd ostatecznych, odwrócił się od wszelkiego grzesznego nieuporządkowania i otworzył się na Boże miłosierdzie.
 
Od początku swej pracy duszpasterskiej, młody kapłan szczególną troską obejmował najbardziej ubogich pod względem duchowym i materialnym. Im też pozostał wierny do końca swoich dni. „Obdarowany Bożym światłem – jak pisze jeden z jego biografów – przez całe życie wnikał płonącymi oczyma w ciemności i badał, jakby je przemienić w światło”. Mając na uwadze prostych ludzi, odchodził od kwiecistego stylu ówczesnych kazań i w prostej formie przekazywał im głębię oraz piękno słowa Bożego.
 
W swojej posłudze Alfons nie był sam. Miał wielu współpracowników – kapłanów i świeckich, z którymi często gromadził się na wspólnej modlitwie. Przy ich pomocy zorganizował tzw. Capelle Serotine – kaplice wieczorne, które stały się miejscem ewangelizacji analfabetów i ludzi z marginesu społecznego. Alfons pragnął dla nich nie tylko nawrócenia, ale przede wszystkim świętości życia. „Miała to być «świętość czyniąca cuda»”. 
 
Wspólne spotkania odbywały się najczęściej wieczorami, najpierw na niewielkich placach, potem w domach ewangelizowanych, a kiedy dzieło stało się powszechnie znane, za pozwoleniem miejscowego biskupa gromadzono się w kaplicach Neapolu. Przychodzącą młodzież i dorosłych Alfons i jego towarzysze uczyli podstawowych prawd wiary, przeżywania liturgii oraz praktycznego odprawiania modlitwy myślnej. Dzięki takiej formacji świeccy stawali się animatorami mniejszych grup w swoich dzielnicach. Tam, na wzór spotkań ogólnych, tłumaczono przykazania ewangeliczne i wprowadzano praktykę rozmyślania na temat prawd ostatecznych i męki Jezusa Chrystusa. Niedziela była dla wspólnot gromadzących się w kaplicach wieczornych prawdziwie dniem Pańskim. Rano odprawiano wspólną medytację, po niej była Eucharystia. Po południu zbierano się na adorację Najświętszego Sakramentu, nawiedzenie Matki Bożej, wspólny śpiew nieszporów, po czym odwiedzano „Nieuleczalnych”, by udzielić im niezbędnej pomocy. 
 
Zorganizowane przez św. Alfonsa dzieło kaplic zmieniło styl życia ludzi Neapolu. Był to „ruch nawrócenia, wytrwałości i dążenia do świętości. Motorami jego były rozmyślanie i modlitwa”. Od początku swojej posługi kapłańskiej wielkim marzeniem św. Alfonsa było prowadzenie działalności misyjnej wśród dalekich ludów nieznających Chrystusa. W tym też celu wstąpił do „Kolegium Chińczyków”, formującego i kształcącego misjonarzy na potrzeby misji w Chinach. Marzenie młodego księdza nigdy się jednak nie spełniło. Swoją służbę do końca pełnił wśród ubogich zamieszkujących Neapol i jego okolice. Widząc naglącą potrzebę głoszenia Ewangelii zamieszkującym peryferie miasta, postanowił organizować dla nich tzw. misje ludowe i rekolekcje dla poszczególnych stanów. Wszystko to miało na celu rozbudzenie autentycznego życia chrześcijańskiego. Dla realizacji tak wielkiego dzieła, pod wpływem inspiracji biskupa Castellamare Tomasza Falcoi († 1743) oraz za przyczyną s. Celesty Crostarosy († 1755), św. Alfons założył w 1732 r. w Scala nowy instytut zakonny. Wkrótce przyjął on nazwę Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela (Redemptorystów). Jego członkowie, poświęcając się całkowicie służbie biednym i duszpastersko zaniedbanym mieszkańcom wiosek, stali się piewcami „obfitego Odkupienia”.
 
Święty Alfons, poświęcając wiele uwagi właściwemu rozwojowi życia duchowego swoich współbraci, akcentował osobiste zaangażowanie w życie modlitwy. Dotyczyło to przede wszystkim rozmyślania, gdyż – jak nauczał – „w żaden (...) inny sposób duch ludzki nie zbliża się do prawdy” jak właśnie dzięki niemu. „Prowadzi ono do stałego kontaktu z Bogiem, a to stanowi cel życia chrześcijańskiego, w myśl słów Chrystusa Pana: «Zawsze się trzeba modlić i nie ustawać»”. Owocem takiego życia modlitwy jest całkowite oddanie się Bogu przez apostolstwo i ofiarę względem bliźnich.
 
Założyciel nowego zgromadzenia wyznaczył mu zasadniczy cel – głoszenie słowa Bożego ubogim. Misje ludowe, które stanowiły cechę charakterystyczną działalności redemptorystów, były w pewien sposób realizacją największych pragnień św. Alfonsa. Centralną ideą jego życia i posługi było hasło: doskonałość dla ludu. I choć dzieło Kaplic wieczornych wstępnie urzeczywistniało tę ideę, gdyż obejmowało najbardziej pogardzanych w społeczeństwie Neapolu, to jednak Świętego głównie pociągała ewangelizacja wśród ubogiej ludności zamieszkującej wsie. Zwyczajne misje prowadzone przez redemptorystów trwały piętnaście dni i obok nauk na temat grzechu i prawd ostatecznych, trzy lub cztery ostatnie wieczory poświęcane były naukom o życiu pobożnym – vita devota. Praktyki wprowadzane wówczas przez misjonarzy miały na celu pomóc wytrwać w gorliwej miłości do Jezusa Chrystusa. One zapewniały także trwałe owoce nauk misyjnych.
 
W czasie nauk o życiu pobożnym wprowadzano lud w praktyczny sposób odprawiania modlitwy myślnej. Podkreślano przy tym jej konieczność i korzyści, jakie płyną z niej dla życia prawdziwie chrześcijańskiego. Św. Alfons pragnął w ten sposób kształtować dojrzałych i odpowiedzialnych katolików, którzy byliby zdolni z miłości do Jezusa przetrwać najtrudniejsze próby życiowe. Dla nich też pozostawił niewielkie dzieło zatytułowane: Krótki sposób odprawiania modlitwy myślnej, zawierające zwięzły opis proponowanej przez niego metody medytacji. Praktyka vita devota obecna była także w parafiach po zakończeniu misji. Ich owocem były powstające stowarzyszenia i grupy apostołów świeckich, których wspólnym pragnieniem było dążenie do doskonałości. Oprócz zwyczajnych obowiązków chrześcijańskich zobowiązywali się do częstego przyjmowania sakramentów św., codziennego czytania (duchowego) i rozmyślania.
 
Z uwagi na niski poziom moralny i intelektualny wśród osiemnastowiecznego duchowieństwa i osób zakonnych, św. Alfons również do nich kierował nauki misyjne. Przy tym kapłanów zobowiązywał do kontynuowania w swoich parafiach praktyk wprowadzanych przez misjonarzy. Dotyczyło to głównie kazań podczas Mszy św. w dni powszednie oraz wspólnego rozmyślania, którego kapłani mieli być animatorami. Z myślą o nich, „pierwszy Misjonarz Królestwa”, jak określano św. Alfonsa Liguoriego, pozostawił wiele dzieł, które czytano w czasie wspólnych zebrań. Najczęściej rozważano teksty zawarte w Nawiedzeniach Najświętszego Sakramentu, Uwielbieniach Maryi, Medytacjach o Męce Pańskiej oraz Umiłowaniu Jezusa Chrystusa w życiu codziennym. Zaproponowana metoda medytacji miała być również narzędziem w ręku spowiedników, którzy po rozeznaniu stanu duchowego penitenta, proponowali jej praktykę. Dotyczyło to szczególnie tych osób, które w wyniku słabości nieustannie popadały w dawne grzechy, jak i tych, które radykalnie zrywając z grzesznym życiem, pragnęły pogłębienia swojej relacji z Bogiem.
 
Pisma św. Alfonsa, będące podręcznikami do medytacji, stanowią świadectwo ogromnej jego miłości do Jezusa Chrystusa, Boga i Odkupiciela człowieka. Teksty zabarwione gorącym uczuciem, mając formę osobistej modlitwy Świętego, są swoistym zaproszeniem czytelnika do współmodlitwy. Przy tym cała działalność piśmiennicza św. Alfonsa zdaje się zmierzać ku temu, by nauczyć ludzi rozmowy z Bogiem. On sam, nazwany Doktorem modlitwy, mimo wielkiego zaangażowania misyjnego, wiele czasu spędzał na modlitwie, a każdy dzień w Zgromadzeniu rozpoczynał od wspólnego rozmyślania. Tak było od początku jego posługi kapłańskiej, kiedy w sposób szczególny zobowiązał się do jej praktykowania.
 
Kiedy został mianowany biskupem diecezji św. Agaty od Gotów (1762), choć wiele godzin poświęcał pracy związanej z tym urzędem, w swojej katedrze głosił nieustanną misję, ożywiając także praktykę vita devota. Każdego dnia rano uczestniczył z wiernymi we wspólnym rozmyślaniu z nawiedzeniem Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. Wieczorami zaś głosił nauki i raz jeszcze modlił się przed Chrystusem Eucharystycznym. Jako biskup św. Alfons wiele uwagi poświęcał odpowiedniemu przygotowaniu kandydatów do kapłaństwa. Opracowując Regulamin dla Seminarium w S. Agata dei Goti, wśród „ćwiczeń zwykłych”, które miały być praktykowane przez kleryków w ciągu roku, obok Mszy św., nawiedzeń Najświętszego Sakramentu, nabożeństw maryjnych i miesięcznych rekolekcji, św. Alfons proponował codzienną półgodzinną medytację. Do uważnego studium polecał im również napisane kilka lat wcześniej dzieło pod tytułem O konieczności modlitwy myślnej (1745). Wierność modlitwie, jakiej Doktor najgorliwszy wymagał od innych, cechowała również i jego samego aż do ostatnich chwil życia. Dzieło zatytułowane Męka bolesna Pana naszego Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata, które napisał w wieku 78 lat, jest najlepszym tego świadectwem. We wstępie Autor przyznaje, iż napisał już wiele książek służących do rozmyślań, których przedmiotem była męka Pańska. Uważa jednak za konieczne nieustanne podejmowanie tej problematyki na nowo. Wyznaje, iż czyni to po raz kolejny nie tylko z uwagi na swoich czytelników, ale tym razem głównie ze względu na samego siebie. Pragnie bowiem ustawicznie zachowywać w pamięci odkupieńcze dzieło Jezusa Chrystusa. Za wielki przywilej uważa fakt, iż dzięki wiernej praktyce medytacji w chwili śmierci jego wzrok będzie skierowany na Ukrzyżowanego.
 
Jak widać z powyższego szkicu biograficznego, całe życie i działalność św. Alfonsa przepojone były ogromną troską o przywracanie nadziei zbawienia najbardziej potrzebującym. Już jako mały chłopiec znany był z wielkiej gorliwości religijnej, a szczególnie jako kapłan, założyciel Zgromadzenia Redemptorystów i biskup, nie tracił ani chwili, by przez swoją postawę i działalność rozpalać innych do gorącego umiłowania Zbawiciela. W tym celu propagował opracowaną przez siebie przystępną metodę rozmyślania. Uczył jej nie tylko kapłanów i osoby zakonne, lecz przede wszystkim ludzi prostych, często pozbawionych duchowego wsparcia. Święty Doktor modlitwy pragnął, aby każdy wedle swego stanu prowadził autentyczne życie chrześcijańskie. W tym celu pozostawił wiele dzieł, które są żywą pamiątką jego myśli.

*******
Na podstawie książki Agnieszki Otrząsek,  „Modlitwa myślna według św. Alfonsa Liguoriego”, Homo Dei, Kraków 2007.
Opracował: O. Sylwester Cabała CSsR.
 


[1] Jan Paweł II, [Spiritus Domini] List apostolski papieża Jana Pawła II z okazji 200-lecia śmierci św. Alfonsa Liguori.