W dzisiejszym świecie „ ludzie mają potrzebę mówienia”. Serce człowieka pełne zmartwień, trosk i radości chce się wypowiedzieć. Słowa odzwierciedlają problemy duszy i pozwalają ludziom na wzajemny dialog, porozumienie. Hałas rozprzestrzenia się i narasta z dnia na dzień, a technika ciągle jeszcze dostarcza głośniejszych urządzeń i wzmacniaczy głosu. Dzięki nim można zwiększać natężenie głosu aż poza próg bólu (ok. 120-140 decybeli). Z tych urządzeń korzysta się wszędzie: na ulicach, w domach, samochodach i środkach transportu masowego, w miejscach rozrywki i odpoczynku, w pracy, szkole, na plaży i na wycieczkach. Hałas towarzyszy zabawie i wypoczynkowi, a nawet nabożeństwom i modlitwie. Montuje się coraz głośniej brzmiące dzwony kościelne i maksymalnie nagłaśnia się modły i śpiew pielgrzymek. Tak jakby Bóg był głuchy i od siły głosu zależał kontakt z Nim, a hałas był Mu miły. A - jak pisała Matka Teresa z Kalkuty - Bóg jest przyjacielem ciszy. Cisza jest trudem, który trzeba podjąć, jeśli chce się milczeć. A milczeć trzeba, żeby usłyszeć własne myśli, drugiego człowieka, wreszcie – żeby usłyszeć Boga mówiącego do nas w ciszy. Milczeć można tylko z kimś bardzo bliskim: z przyjacielem, ukochaną osobą.
jeśli chcesz usłyszeć głos Boga musisz zakosztować w ciszy...
DLATEGO proponujemy kilka dni rekolekcji w ciszy... by usłyszeć Boga...
Rekolekcje w ciszy z pełnowartościowym wyżywieniem
Termin: 25.02-2.03. 2012 – – „Ty Panie wszystko wiesz – Ty wiesz, że Cię…”